Pin It

Rozstanie nigdy nie jest łatwe. I zawsze wiąże się z ogromnym stresem dla wszystkich członków rodziny. O tym, jak rozwód wpływa na psychikę i zachowanie dzieci i dorosłych, rozmawiamy z Żakliną Popiel, psychologiem, socjoterapuetą i psychoterapeutą dzieci i młodzieży.

Co dzieje się w psychice i emocjach dorosłego, którego partner lub partnerka decyduje się na rozstanie?

Wydaje się, że taka decyzja nie jest efektem chwili, a konsekwencją toczącego się przez dłuższy czas procesu. Tak jak różna jest każda rodzina, każda para małżeńska, tak różne emocje mogą pojawiać się u konkretnych osób. Zupełnie inaczej będzie reagowała osoba, której partner (partnerka) odkrył jej zdradę i podjął decyzję o rozwodzie, aniżeli taka, której tzw. „druga połówka” jest odpowiedzialna za zdradę. Jest jeszcze mnóstwo rozstań, w których nie ma mowy o pojawieniu się osoby trzeciej i tutaj emocje również będą inne.

Nie ma natomiast wątpliwości, że zawsze wydarzenie to jest czynnikiem stresującym dla osób, które je przeżywają. Według Thomasa Holmesa i Richarda Rahe’a rozwód jest, zaraz po śmierci współmałżonka, drugim najbardziej stresującym wydarzeniem w życiu człowieka. Nawet jeżeli dwoje ludzi tkwiło w niesatysfakcjonującym lub nawet całkowicie wypalonym związku, to był to układ, który dawał im pozorne, ale zawsze, poczucie bezpieczeństwa. Wiedzieli, czego mogą się spodziewać: milczący partner, pozorne niedzielne obiady z rodziną, czasem nawet nieustające kłótnie lub złośliwości, ale to było coś stałego w ich życiu.

Podjęcie decyzji o rozwodzie jest też wyborem zmiany, która zawsze wiąże się z czymś nowym, wymaga wysiłku, a więc rodzi dodatkowe napięcie. Do tego dochodzą niejednokrotnie kwestie ekonomiczne, dylematy gdzie będę mieszkać, a może to on się wyprowadzi, czy będzie płacić alimenty, czy pozwoli mi widywać się z dziećmi…

Jak rozwód rodziców odbierają dzieci? Te całkiem małe, przedszkolaki, a jak nastolatkowie?

Bez wątpienia etap rozwojowy dziecka znacząco wpływa na postrzeganie przez nie rozwodu rodziców. Przedszkolak częściej będzie za niego obwiniał siebie, nastolatek dla odmiany może stanowczo i jednoznacznie obarczyć odpowiedzialnością któregoś z rodziców. Oczywiście w tym wypadku również nie ma jednego szablonu, według którego nasze pociechy będą reagowały. Dużo ważniejsze jest to, aby każdą ich reakcję ci rozwodzący się rodzice zaakceptowali, zrozumieli, nazwali. Bardzo często rodzice są tak mocno obciążeni własnymi przeżyciami (a przez to skupieni na swoich stanach emocjonalnych), że zapominają, iż rozwód, a bardziej nawet jego konsekwencje, nie dotyczą tylko ich samych. Zapominają, że także bardzo mocno dotykają dzieci.

W sytuacji konfrontacji z rozpadem rodziny, w najmłodszych jej członkach mogą rodzić się bowiem przeróżne, często całkowicie nieracjonalne z perspektywy dorosłego, reakcje. I dzieje się to niezależnie od wieku, w jakim aktualnie dzieci się znajdują. Trzeba też pamiętać, że zachowanie dziecka nie musi być wyrazem tego, co ono tak naprawdę czuje. Możemy wyobrazić sobie kilkuletniego Jasia, który zaczyna się śmiać, żartować, robić tzw. „głupie” miny. Czy to znaczy, że cieszy się z rozstania rodziców? Oczywiście, że nie. Podobnie ten sam Janek mając „naście” lat, może po całej rozmowie spytać tylko, co z rodzinnymi wakacjami na egzotycznej wyspie? Znów nie musi to wcale oznaczać, że jest egoistą, nieczułym na relacje w rodzinie (co gorsza „dokładnie, jak jego tatuś”).

W każdym z opisanych przypadków przysłowiowy Jaś radził sobie tak, jak potrafił z prawdopodobnie jedną z najtrudniejszych informacji w swoim życiu. Warto dostrzec zachowanie małego Jasia, mówiąc mu na przykład: „Myślisz że śmiech to dobry sposób na ukrycie smutku?” lub „Czasem w najtrudniejszych chwilach nie przychodzi nam do głowy nic innego, jak tylko się wygłupiać”. Większemu Jankowi powiemy natomiast: „Domyślam się, że nie chcesz o tym teraz rozmawiać” albo po prostu „Nie miałam głowy, by myśleć o wakacjach, ale widzę że to dla ciebie ważne”.

Czy może Pani wymienić najczęściej spotykane zachowania u dzieci, których rodzice są w trakcie rozwodu lub tuż po nim?

Niestety, bardzo często dzieci stają się jedynymi osobami, którym wciąż zależy na tym, by rodzice nadal byli razem, co więcej podejmują się realizacji tego niemożliwego zadania. Pomysłów na to jest mnóstwo, bo można odnosić sukcesy na każdej płaszczyźnie, w której to tylko możliwe, tj. wygrywać konkursy, zdobywać nagrody, wyjeżdżać na zgrupowania. Może dzięki temu mama i tata będą spędzali więcej czasu razem, pojawiając się na każdym wręczaniu laurów i znowu zechcą być razem? Albo wręcz przeciwnie, gdy nieustannie będą wzywani do szkoły, z powodu moich niewłaściwych zachowań, zrozumieją, że jedynym sposobem na przerwanie tego pasma narzekań, skarg i uwag jest powrót taty do domu?

Są też mniej oczywiste reakcje, jak uciekanie w chorobę. Niewyjaśnione bóle brzucha czy głowy, wobec których kolejni lekarze rozkładają ręce, a zatroskani rodzice wciąż poszukują diagnozy. Całkowite lub częściowe zaprzestanie komunikowania się z otoczeniem (tzw. mutyzm). Taka reakcja ma miejsce zwłaszcza w przypadku, gdy rodzice zupełnie nie potrafią się ze sobą dogadać.

Pamiętam przypadek dziewczynki, której rodzice zaraz po rozstaniu znaleźli sobie innych partnerów. Mama kazała jej mówić do tego swojego nowego mężczyzny „tato”, a tata, gdy dowiedział się o tym co robi mama, postanowił zrobić dokładnie to samo. Ci ludzie przerzucali tę swoją córkę tak, jakby żyła między dwoma równoległymi światami, w każdym z nich stwarzając jej alternatywną rodzinę. Nic dziwnego, że postanowiła przestać mówić, skoro podstawowe określenia najbliższych jej osób zostały pozbawione swojego znaczenia.

Tak naprawdę jednak, każda reakcja jest reakcją normalną, właściwą dla sposobów danego dziecka radzenia sobie ze stresem.

Polecamy: Świadome ojcostwo (wywiad)

W jaki sposób rodzice mogą uchronić dziecko przed skutkami rozwodu? Najpierw na etapie postępowania sądowego i później, po zamieszkaniu osobno.

Przede wszystkim rozmawiać. To może wydawać się bardzo trywialne, jednak dziecko, które wie, co je czeka, ma możliwość „oswoić” sobie te nadchodzące wydarzenia. Wiadomo, że przekazywane informacje muszą być dostosowane do wieku dziecka. Dla maluszka, powiedzmy do 3. roku życia, najistotniejszą informacją jest to, że tato/mama nie będzie już z nim mieszkał. Przedszkolak prawdopodobnie będzie potrzebował zapewnienia, że rozstanie rodziców nie jest jego winą. Nastolatek dla odmiany może oczekiwać wyjaśnienia, kto zawalił i dlaczego i co druga strona zrobiła, by uratować związek. Jeżeli z jakiś względów dziecko będzie brało udział w postępowaniu sądowym, to również musi zostać o tym poinformowane, krok po kroku, co będzie się działo, kto będzie z nim rozmawiał, że ktoś zawsze będzie przy nim itd.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna i bardzo trudna kwestia, by rodzice nie krytykowali, nie oceniali się wzajemnie przy dziecku. Skutkiem rozwodu powinien być rozpad związku, dziecko nie powinno uczestniczyć we wzajemnym obwinianiu się, oskarżaniu, ocenianiu, krytykowaniu. Świetnie problem tego tzw. konfliktu lojalnościowego, ukazuje kampania Rzecznika Praw Dziecka „Jestem mamy i taty”, która traktuje o tym, że każde dziecko ma prawo do dobrej więzi z obojgiem rodziców, a „niszcząc więź, niszczysz dziecko”.

Z drugiej strony nie należy nigdy kłamać, by obronić wizerunek drugiego rodzica. Wbrew pozorom, nierzadko spotykam się z takimi postawami, w których np. matka tłumaczy dziecku, że tato na pewno był zmęczony lub chory i dlatego go nie odwiedził. W przypadku, gdy jest to usprawiedliwienie alkoholizmu ojca, którego ten już wielokrotnie wspominany dzisiaj Jaś nieraz doświadczał, to on wyczuje ten fałsz, a przez to w dłuższej perspektywie może utracić zaufanie do matki.

Jaki wpływ na przyszłość dziecka ma rozwód rodziców? Jak będzie wyglądać wiek dojrzewania i dorosłość, relacje w związkach oraz małżeństwo?

Chyba będę monotematyczna mówiąc, że nie wiemy jakie konsekwencje dla danego konkretnego Jasia przyniesie rozwód jego rodziców. To zależy od wielu czynników, takich jak: wiek, w którym był Jaś, gdy rodzice się rozstawali, okoliczności, w jakich rozwód miał miejsce, postawy rodziców względem siebie po rozwodzie, kontakt Jasia z matką i z ojcem…

Okres dojrzewania jest czasem licznych napięć, buntu przeciwko dorosłym, kwestionowania ich autorytetu. Jest to okres, w którym dziecko może ponownie skonfrontować się z rozwodem rodziców. I na przykład ocenić tę decyzję dużo bardziej krytycznie aniżeli wcześniej, dużo bardziej wprost wyrazić swój żal powodowany tym, że musiało się wychowywać w tzw. niepełnej rodzinie. Nastolatek to też jednostka bardzo mocno kształtująca swoją tożsamość, identyfikująca swoje podobieństwo do matki i ojca. Odkrycie pewnych cech właściwych dla któregoś z rodziców może być frustrujące, tym bardziej, jeśli w perspektywie dziecka to one wpłynęły na decyzję o rozwodzie rodziców.

Zobacz też: Rozwód krok po kroku


Żaklina Popiel – psycholog, socjoterapeutka i psychoterapeutka. Pracuje z dziećmi i młodzieżą upośledzoną intelektualnie, autystyczną, zagrożoną wykluczeniem społecznym oraz dziećmi i młodzieżą w szeroko rozumianej „normie rozwojowej”. Jest trenerem „Szkoły rodziców i wychowawców” oraz Programu Zdrowia Psychicznego „Przyjaciele Zippiego”. Uczestniczka licznych szkoleń i konferencji.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ