Szkoła babć i dziadków – jak pomagać młodym rodzicom, by naprawdę pomóc?
Pin It

Szkoła dla babć i dziadków to miejsce, w którym dziadkowie mogą przygotowywać się do nowej roli, wzbogacić swoją wiedzę i umiejętności, a także zapoznać się z tym, co zmieniło się w opiece nad dzieckiem od czasów, gdy sami zostali rodzicami. To również miejsce, w którym dowiedzą się, jak mogą skutecznie wspierać swoje dzieci w stawianiu pierwszych kroków na rodzicielskiej ścieżce.

„Miesiąc temu urodziłam synka i uważam, że radzę sobie bardzo dobrze w roli matki. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie natręctwo moich rodziców i teściów. Każdy poucza mnie, co mam robić. Jedna babcia mówi za zimno mu, druga za ciepło, każda ma jakieś swoje metody wychowawcze. Najgorsza jest oczywiście teściowa. Codziennie wpada do naszego mieszkania bez uprzedzenia i udaje, że akurat była w pobliżu i non stop daje mi jakieś rady, których ja mam szczerze dosyć” – pisze na jednym z forów młoda mama.

„Dwa miesiące temu urodziłam synka. Mieszkam w tym samym bloku co teście, ale w osobnym mieszkaniu. Teściowa codziennie przychodzi do swojego wnusia, a raczej wiele razy dziennie. Mało tego – zabiera dziecko do siebie na kilka godzin. Po powrocie ze szpitala to ona ciągle nosiła, przytulała, zabierała mi butelkę, gdy tylko chciałam go nakarmić, i mówiła, że sama mu ją poda” – dodaje inna mama.

Ewa Janiuk, położna, która od lat w ramach wizyt patronażowych odwiedza noworodki w domu, zauważyła pewną prawidłowość: w tych rodzinach, w których rzeczywistość po pojawieniu się dziecka była już w miarę poukładana, wszystko zmieniało się zwłaszcza po okresie świątecznym. – Gdy przychodziły święta i świeżo upieczeni rodzice spotykali się z rodziną, okazywało się, że wszystkie problemy wybuchały ze zwielokrotnioną siłą – mówi położna.

To było impulsem do stworzenia w NZOZ „Zdrowa Rodzina” w Opolu, gdzie szefuje, spotkań dla dziadków i babć na wzór „szkół babć i dziadków”, które prowadzone są w innych miastach. Pierwsza tego typu szkoła powstała w 2008 roku w Lublinie. Na podstawie programu przygotowanego przez jej pomysłodawczynię – Zofię Zaorską – działają teraz podobne szkoły m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Białymstoku, Lublinie. Ich organizatorem jest Polskie Stowarzyszenie Pedagogów i Animatorów KLANZA. W różnych miejscach odbywają się również zwykłe spotkania i warsztaty przeznaczone dla dziadków.

Jak mówi Ewa Janiuk, u niej największe zainteresowanie tego typu spotkaniami jest zwłaszcza w okresie Dnia Babci i Dnia Dziadka. Często młodzi ludzie dają swoim rodzicom zaproszenie na takie spotkanie w formie prezentu.

– Dziadkowie najnormalniej w świecie chcą po prostu pomóc swojemu dziecku. Z tego się nie wyrasta. W jaki sposób pomagają? W taki, który wydaje im się najlepszy. Przede wszystkim dzielą się swoimi radami, doświadczeniem, wiedzą. Tymczasem okazuje się, że od czasu, gdy oni zostali rodzicami, wiele się zmieniło. Babcie będą przekazywać te wzorce pielęgnacyjne, które były uznawane za normę 30 lat temu, a już teraz wiemy, że niestety większość z nich nie była właściwa. Podobnie jest z wiedzą na temat karmienia – mówi Ewa Janiuk. – W szkole babć i dziadków chodzi o to, aby przekazać im aktualną wiedzę o rozwoju dziecka, o tym, jak ono odbiera świat, jak prawidłowo nosić niemowlę, by wspierać jego rozwój, jak najskuteczniej pomagać młodym rodzicom i jak się z nimi dogadywać. Nie chodzi o to, aby uświadamiać dziadkom, że czegoś nie potrafią, lecz o to, by podzielić się z nimi najnowszą wiedzą, wskazać nowe rozwiązania i czerpać z doświadczeń innych ludzi.

Położna zwraca też uwagę na przekaz pokoleniowy, który na pewnym etapie został przerwany:

– Warto jest wskazać dziadkom w jaki sposób mogą skutecznie pomagać swoim dzieciom. Kiedyś to się działo w sposób naturalny, z pokolenia na pokolenie. Natomiast na pewnym etapie świat medyczny zaczął sobie rościć prawo, aby pokazać, że ma najlepsze kompetencje do wszystkiego. I to nie babcie uczyły swoje wnuczki, jak mają karmić czy przewijać, ale ważniejszy był szpital, lekarz i położna. Skutek był taki, że np. dzieci były karmione co trzy godziny, dopajane i z karmienia piersią wychodziły nici – tłumaczy Ewa Janiuk. – Zaburzył się przekaz pokoleniowy. Żeby go można było odtworzyć, warto tym dziadkom pokazać, na ile pewne rzeczy się zmieniły.

Dziadkowie – jak pomagać, by naprawdę pomóc?

Rola dziadków w życiu rodziny i samego dziecka jest nie do przecenienia. Oni sami często nie mogą się doczekać, kiedy na świecie pojawi się upragniony wnuk lub wnuczka. Kiedy w końcu do tego dojdzie, nie mogą nacieszyć się maleństwem. I choć starają się też pomóc, podzielić swoim doświadczeniem, to jednak czasami może dochodzić do różnych spięć ze świeżo upieczonymi rodzicami.

– Dziadkowie bardzo chcą pomóc, natomiast młodzi chcą być samodzielni. Jeżeli pewnych rzeczy nie ustali się wcześniej, mogą pojawić się problemy z komunikacją, będzie dochodziło do konfliktów bądź młodzi rodzice całkowicie odetną się od pomocy dziadków. W szkole dla babć i dziadków chcemy pokazać, co będzie pomocne dla młodych rodziców, a co nie – mówi Ewa Janiuk.

Położna podaje przykład: tuż po powrocie dziecka i mamy ze szpitala babcia przychodzi i całkowicie obejmuje opiekę nad noworodkiem. – To nie jest pomoc, a przeszkoda. Bezpośrednio po porodzie matka z dzieckiem dalej stanowią jedność. Rolą babci w tym momencie może być to, aby ugotować zdrowy obiad, a dziadka – np. zdobyć kurczaka, który nie jest nafaszerowany chemią. Albo inne zadania – wyprasowanie ubrań, zrobienie zakupów. Chodzi jednak o faktyczną pomoc, a nie całkowitą ingerencję w życie młodych ludzi. Niejednokrotnie największa pomocą jest kwestia słów: „dasz radę”, „robisz to dobrze”.

Położna zwraca też uwagę na inny problem:

– U dziadków pojawia się rozdarcie: z jednej strony mają ukochanego wnuka czy ukochaną wnuczkę, z drugiej – swoją córkę. Myślą: „Moja córeczka jest niewyspana, zmęczona, dziecko nie daje jej się wyspać”. Dla nich najlepiej byłoby zająć się dzieckiem, aby córka mogła odpocząć. To nie jest jednak pomoc, a robienie krzywdy. W ten sposób dajemy przekaz: „Nie radzisz sobie. Ja jestem lepsza, ja wiem lepiej, dziecko w moich ramionach zasypia, a w twoich płacze”.

Młodzi rodzice często korzystają ze wsparcia i opieki najbliżej rodziny i jest to normalne i pomocne. Bywa jednak, że nie zawsze łatwo jest im zwrócić uwagę na pewne zachowania, jeżeli coś im nie odpowiada. Często nie chcą urazić swoich bliskich. Zwrócenie uwagi mamie czy teściowej może być różnie odebrane.

Polecamy: Asertywność w ciąży, na porodówce i po porodzie

– Przykładowo: młoda mama mówi, że karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka. Babcia na to: „To co, ja byłam gorszą mamą, bo nie karmiłam?” – mówi Ewa Janiuk. – Dziadkowie zrobili wszystko, co mogli na ich tamtym poziomie wiedzy. To ważne, aby im to uświadomić. My w tym momencie wiemy, że pewne rzeczy mogły zaszkodzić, ale to nie jest ich wina. Naszą rolą jest to, aby to wszystko przekazać. Aby padło to z ust obcych osób w neutralny sposób. Bo jeżeli powie to samo syn, córka, synowa, zięć to niejednokrotnie urasta to do rangi problemu, będzie uznane za czepianie się. Ale jeżeli ktoś z zewnątrz powie: „Słuchajcie, podchodzenie do dziecka bardzo wyperfumowanym albo bezpośrednio po zapaleniu papierosa jest po prostu szkodliwe, to nie jest dokuczliwość młodego pokolenia” – będzie to odebrane inaczej.

Justyna Dąbrowska, autorka książki „Matka młodej matki” pisze tak o swoim wchodzeniu w rolę babci i relacji z córką: „Unikam opowiadania o tym, co uważam (…), bo resztki zdrowego rozsądku podpowiadają mi, że każde dziecko jest inne i sztuka polega na tym, by w spokoju móc się uczyć swojego dziecka, nie ulegając presjom otoczenia. Pomagam więc, milcząc. I wierzcie mi, to bardzo naszą więź wzmacnia”.

Poza dzieleniem się najnowszą wiedzą i wskazówkami dotyczącymi komunikacji, w szkole dla babć i dziadków można poznać też kilka nowych pomysłów na to, jak kreatywnie spędzać czas z wnukami i jako poprzez zabawę stymulować rozwój dziecka.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ